Paní Curieová — nowe czeskie wydanie książki Ewy Curie o matce

 

František Běhounek (1898–1973) jeden z najbardziej znanych czeskich fizyków, ale co ciekawsze także i pisarzy, był uczniem Marii Skłodowskiej-Curie. Przebywał w jej paryskim laboratorium w latach 1920–1922, gdzie nie tylko poznał Uczoną, ale także jej córkę Irenę. Po zakończeniu stypendium i powrocie do kraju Běhounek założył w 1926 roku praski Państwowy Instytut Radiologiczny, którym kierował w latach 1933–1945. Po przeczytaniu książki Ewy Curie uczony napisał:

 

Ewa Curie zdołała uchwycić obraz swojej matki z sukcesem, którego dzieci zwykle nie odnoszą, próbując sportretować własnych rodziców. Fundamentalne znaczenie wieloletniej pracy pani Curie, co jej córka Ewa słusznie założyła, z czasem staje się coraz wyraźniejsze. To najsolidniejszy fundament, na którym jako pierwsza budowla wznosi się cała fizyka jądrowa, a jako druga – energię jądrowa, będąca gwarancją postępu ludzkości.

 

Kilka tygodni temu przedstawiliśmy Państwu naszą opinię o najnowszym polskim, szumnie zapowiadanym wydaniu książki Ewy Curie pt. Maria Curie (Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 2021). O potrzebie nowego wydania polskiego, w którym uzupełnione zostaną wątki wcześniej pominięte przez rodzinę Skłodowskich, mówiło się od dawna. Natomiast dużym zaskoczeniem była dla nas premiera nowego wydania książki Ewy Curie w języku czeskim – Ève Curieová, Paní Curieová, Nakladatelství Maraton, Praha 2021. Dzięki naszym przyjaciołom z Wydawnictwa Maraton, który przysłali nam najnowsze czeskie wydanie, możemy je Państwu pokazać i opowiedzieć o kulisach jego powstania.

 

fot. E. Wajs

 

Książkę Ewy Curie pod tytułem Madame Curie wydano w Czechosłowacji po raz pierwszy w 1938 roku (Ève Curieová, Madame Curie, Evropský Literární Klub, Praha 1938) w tłumaczeniu Anny Jehlovéj. Obecne, szóste wydanie czeskie opiera się na tłumaczeniu, którego w 1959 roku dokonała Eva Sagallová na podstawie oryginału książki Madame Curie wydanego w języku francuskim przez wydawnictwo Gallimard w 1938 roku. Tłumaczenie Evy Sagallovéj zostało wydane przez wydawnictwo Mladá fronta pod tytułem Paní Curieová. Na tym tłumaczeniu opiera się najnowsza edycja książki.

 

Warto w tym miejscu zauważyć, że pomimo trudnej i zawiłej sytuacji politycznej w Czechosłowacji książka Ewy Curie była wydawana zarówno po czesku (5 wydań: 1938, 1946, 1959, 1964, 1971) jak i po słowacku ( 6 wydań: 1938, 1945, 1947, 1951, 1957 i 1987).

fot. E. Wajs

Podobnie jak w przypadku polskich wydań, wersja czeska także została ocenzurowana. Tym razem cenzorem była nie rodzina, ale ustrój polityczny w Czechosłowacji. Z książki wykreślono między innymi fragmenty krytykujące zabór rosyjski, kontakty Uczonej z monarchami i politykami z Zachodu, wizytę Madame Curie u Tomáša Masaryka czy poglądy filozoficzne, wyznawane przez Marię i Piotra. Żmudną i szczegółową analizę porównawczą kilku kolejnych wydań w języku czeskim i słowackim przeprowadził Jan Novotný (Habent sua fata libelli. Úpravy překladů knihy Eva Curie: Madame Curie – Dokumentace, „Listy. Dvouměsíčník pro kulturu a dialoguˮ, 2003, Nr 2).

 

Mimo cięć tekstu (w obojętności około 20 stron maszynopisu między wydaniem z 1938 roku, a wydaniem z 1971 roku) książka Ewy Curie cieszyła się w Czechosłowacji, a później także w Czechach i na Słowacji dużym uznaniem. Potrzeba wydania jej po raz kolejny w języku czeskim w pełnej wersji, po 50 latach od ostatniego ocenzurowanego wydania, nie powinna dziwić.

 

fot. E. Wajs

 

Zespół redakcyjny Wydawnictwa Maraton oparł najnowsze wydanie o tłumaczenie Evy Sagallovéj z wydania czwartego z 1964 roku. Radovan Beneš dokonał uwspółcześnienia przekładu, natomiast Nina Hřidelová przetłumaczyła brakujące fragmenty na podstawie wydania francuskiego z 1938 roku. Książka liczy 375 stron i zawiera 32 duże, czarno-białe fotografie (są to reprodukcje z poprzednich czeskich wydań). Paní Curieová została wydana w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Posłowie napisała czeska fizyczka jądrowa i polityczka Dana Drábová (pełni między innymi funkcję przewodniczącej Państwowego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Jądrowego i jest zastępczynią burmistrza miasta Pyšel). Nawiązuje w nim do historii górniczego miasteczka Jachymov w północno-zachodnich Czechach, skąd Maria i Piotr Curie otrzymali cenną smółkę uranową, z której pozyskali polon i rad. Miasteczko to, uzdrowisko wodolecznicze, kopalnię i zakłady chemiczne Maria Skłodowska-Curie odwiedziła osobiście w 1925 roku. Posłowie zamyka refleksja na temat badań naukowych i ciekawości odkrywania tego, co nieznane.

fot. E. Wajs

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem posłowia autrostwa profesor Dany Drábovéj, która jako uznana fizyczka jądrowa swoim słowem spina miniony czasy Marii Skłodowskiej-Curie ze współczesnością.

Postęp – pisze profesor Drábová – jest w mniejszym lub większym stopniu uznawany za rzecz oczywistą, ale paradoksalnie coraz częściej towarzyszy mu oczekiwanie, że nie będziemy narażeni na żadne mimowolne ryzyko. Boimy się elektrowni jądrowych, boimy się dwutlenku węgla, wywołujemy alarmy i paniki przed zagrożeniami tak niewielkimi, że nie da się ich wyrazić, chyba że przez długi ciąg zer po przecinku, we wszystkim wymagamy zabezpieczenia – nie w stu procentach, ale w tysiącu procent. Gdyby nasi przodkowie zachowywali się w ten sposób, podróże odkrywcze nigdy nie miałyby miejsca, podstawowe zasady nauki i techniki pozostałyby nieodkryte, ponieważ każde odkrycie wiąże się z pewnym stopniem ryzyka. Aby żyć bez zbędnych zmartwień, trzeba spróbować pozbyć się uproszczonych poglądów, odrzucić wprowadzające w błąd slogany i zacząć myśleć samodzielnie. Już Maria Curie-Skłodowska mówiła: „Na świecie nie ma się czego bać, po prostu trzeba wszystko zrozumieć”. Tak właśnie żyła i to jest dla nas wielkie przesłanie.

 

Serdecznie dziękujemy Pani Ninie Hřidelovéj z Wydawnictwa Maraton za życzliwość i podarowanie egzemplarza książki Paní Curieová, które z całą pewnością dopełni naszą kolekcję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.