Ewa Curie

Ewa Curie podczas pracy, 1961 ©The New York Times

Maria Skłodowska-Curie jest najbardziej znaną uczoną na świecie. Odkrycie polonu i radu oraz badanie radioaktywności niewątpliwie wystarczą, a by wpisać Jej nazwisko do panteonu naukowych sław. Jej legendę utwierdziła jednak w dużej mierze młodsza córka uczonej – Ewa Curie. Po śmierci matki rozpoczęła pracę nad książką opowiadającą o życiu odkrywczyni radu. Ewa podjęła się bardzo trudnej pracy uporządkowania bogatej korespondencji matki oraz całego archiwum. Jesienią 1935 roku odwiedziła rodzinę mieszkającą w Polsce, poszukując informacji o dzieciństwie i młodości swojej matki. Jak się później okazało pośpiech był wskazany – brat Marii Józef zmarł 19 października 1937 roku, a Jej siostra Bronisława Dłuska 15 kwietnia 1939 roku. Ponadto Ewa obawiała się, że ktoś inny ją ubiegnie i nie zrobi tego właściwie [S. Quinn, 1997, s.12]. Pisarz francuski André Maurois wspominał, że Ewa Curie przyszła do niego po radę: Wydawcy amerykańscy nalegają, żebym napisała życie mojej matki. Sama o tym często myślałam. Gdybym była zdolna to zrobić, kochałabym tę pracę. Posiadam bardzo dużo materiałów, jej listy, dzienniki, wspomnienia. Zdaje mi się, że wszystko co o niej powiedziano jest tak dalekie od rzeczywistości. Jeżeli nie napiszę Jej książki, pewne jest, że napiszą ją inni. Czy napiszą ją tak jakbym sobie tego życzyła? Boję się, że nie. Kusi mnię to i przeraża jednocześnie [A. Maurois, Mademoiselle Eve Curie, „Vogue”, Vol. 91, 1938, s. 74–77].

Książka pod tytułem Madame Curie ukazała się w 1937 roku we Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych. Z miejsca okrzyknięta została bestsellerem o czym może świadczyć wyróżnienie jej w 1937 roku amerykańską nagrodą National Book Award w kategorii literatury faktu. Czytelnicy umieli wyczuć niezwykłe wartości ludzkie i pisarskie w książce, która w ciągu kilku miesięcy doczekała się wydawnictw w czternastu językach i znakomitych ocen pióra najświetniejszych dziennikarzy [Piękna uroczystość, „Czas”, R. 91, Nr 181, s. 4]. Sześć lat później książka została sfilmowana przez hollywoodzką wytwórnię Metro-Goldwyn-Mayer z Greer Garson w roli głównej.

 

Pierwsze polskie wydanie książki, Archiwum Tomasza Pospiesznego

 

W Polsce po raz pierwszy książka Ewy Curie została opublikowana w 1938 roku nakładem wydawnictwa J. Przeworskiego pod tytułem Maria Curie w przekładzie siostrzenicy Marii –Hanny Szyllerowej. W tym samym roku, w imieniu prezydenta RP Ignacego Mościckiego, Ewie Curie wręczono w Ambasadzie RP w Paryżu krzyż kawalerski „Polonia Restituta” za książkę, którą napisała o matce [Piękna uroczystość…]. Od 6 stycznia 1938 roku na łamach „Kurjera Warszawskiego” ukazywały się regularnie fragmenty biografii uczonej.

Fragment książki Ewy Curie pt. „Maria Curie” w „Kurjerze Warszawskim” z 1938 roku, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego

W grudniu 1938 roku w plebiscycie na popularne lektury „Kurjer Warszawski” opisywał: Ogromnym wzięciem w czytelniach i na rynku księgarskim cieszyła się niedawno dość droga, jak na nasze warunki, książka Ewy Curie, poświęcona jej znakomitej matce, Marii Curie-Sklodowskiej [„Kurjer Warszawski”, r. 118, 1938, Nr 353, s. 12]. Cena pierwszych wydań z pewnością była wysoka, ponieważ były to książki w dużym formacie, w twardej, płóciennej oprawie z obwolutą i ze znakomitej jakości fotografiami. Należy podkreślić, że dotychczasowe powojenne wydania książki nigdy nie dorównały jakością zdjęciom prezentowanym w pierwszym wydaniu książki. W 1938 roku na fali sukcesu książki Hanna Szyllerowa wygłaszała odczyty radiowe o sławnej ciotce. O popularności publikacji może świadczyć także fakt, że w 1938 roku ukazało się drugie wydanie, a w 1939 roku kolejne dwa.

Wybrane polskie wydania książki Ewy Curie, Archiwum Eweliny Wajs

Od tego czasu ukazało się w sumie dwadzieścia jeden wydań książki (w tym jedno w 1940 roku w Londynie z okrojoną ilością ilustracji); ostatnie w Oficynie Wydawniczej Rytm w 2017 roku (na podstawie danych Biblioteki Narodowej). Jednak przez cały ten czas nikt nie podjął się uzupełnienia biografii uczonej o brakujące listy lub ich fragmenty, które były opublikowane na przykład w angielskiej wersji książki. Wyjątek stanowił list Marii Skłodowskiej-Curie do Hanny Szyllerowej, która tłumacząc książkę na język polski umieściła go w tekście – jest on tylko w polskich wydaniach. Zgadzamy się w zupełności z Moniką Nyczanką, iż wiele wskazuje, że to apodyktyczna Bronisława Dłuska – starsza siostra Marii – nadawała ostateczny szlif książce w okresie jej pisania [M. Nyczanka, O Marii Skłodowskiej-Curie na Jej 151 urodziny]. Znając charakter doktor Dłuskiej nietrudno uwierzyć w jej ingerencję. Jeszcze bardziej ocenzurowane jest polskie – znakomite zresztą i nadal aktualne – tłumaczenie Hanny Szyllerowej, nad którym bez wątpienia czuwały obie siostry Skłodowskie: Bronisława i Helena tak, aby nic nie zmąciło idealnego wizerunku Uczonej.

Trudno dziś dochodzić, dlaczego dopiero teraz polska wersja książki została uzupełniona o brakujące, często również uważane za zgubione dokumenty, które zostały udostępnione wydawnictwu przez Muzeum Curie w Paryżu. Zrozumiałe jest zatem, że z niecierpliwością oraz podekscytowaniem oczekiwaliśmy pierwszego pełnego wydania książki Ewy Curie.

Najnowsze wydanie książki Ewy Curie o matce, fot. Piękniejsza Strona Nauki

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B., które swego czasu wydawało fenomenalną biografię Alberta Einsteina (I. Walter, Einstein. Jego życie, jego wszechświat, Warszawa 2012) w serii FORTUNA I FATUM. Niestety tym razem wydanie książki, która powinna być wydana –w naszym odczuciu – bibliofilsko, mocno rozczarowuje.

Wstęp do książki napisał Sławomir Paszkiet, dyrektor Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Książka liczy 504 strony, stanowi więc opasły tom, wydana została w formacie A5 w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Zostawia to ogromny niedosyt, bowiem już po pierwszym czytaniu może ulec rozklejeniu. Dziwi to, tym bardziej, że wspomniana biografia Einsteina została wydana w twardej oprawie z efektowną obwolutą (podobnie zresztą jak inne biografie z tej serii). Należy podkreślić, że ostatnie polskie wydanie książki Maria Curie w miękkiej oprawie ukazało się w 1983 roku. Szkoda także, że okładka została właściwie skopiowana z albumu wydanego przez Musée Curie w Paryżu, który dla Państwa recenzowaliśmy w ubiegłym roku. A przecież Maria Skłodowska-Curie widnieje na tylu pięknych fotografiach. Można było nawiązać do pierwszego polskiego wydania książki, na obwolucie którego widniał rzadko pokazywany dziś portret uczonej.

Fragment wklejki z ilustracjami, fot. Piękniejsza Strona Nauki

 

Książka zawiera 39 fotografii, z których wiele jest wielkości znaczka pocztowego (na przykład fotokopie dyplomów noblowskich), umieszczono je na dwóch wklejkach na półmatowym papierze. Trudno także wskazać fotografie (poza dwoma zdjęciami autorki), które nie były wcześniej publikowane w książkach (chyba, że chodzi o eksponaty muzealne, które także były już publikowane: słonik i torebka Madame Curie w książce Maria Skłodowska-Curie. Największa Polska Uczona z serii Wielcy Polacy, Wydawnictwo De Agostini Polska, Warszawa 2007 na stronie 31; słonik, torebka i zegarek Władysława Skłodowskiego w „Wiadomościach Uniwersyteckich UMCS”, nr 8/237, październik 2017, s. 27; a także w ulotce Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie).

Warto podkreślić, że wydanie książki z 1997 roku (Warszawa PWN) zawierało 93 fotografie (także umieszczone we wklejkach). Wbrew zapowiedziom wydawnictwa — fotografie, niezwykłe dokumenty oraz pamiątki pochodzące z archiwów Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie [Facebook wydawnictwa W.A.B., wpis promocyjny z 29 marca 2021 roku] — stanowią zaledwie połowę ilustracji zamieszczonej w nowym wydaniu. Reszta ilustracji pochodzi z Wikipedii, East News, Getty Images, Library of Congress oraz Muzeum Narodowego (dwie nie mają podanego źródła pochodzenia). W ostatnich wydaniach (Oficyna Wydawnicza RTYM, 2013, 2015 i 2017) fotografie pochodziły tylko z zasobu Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie Polskiego Towarzystwa Chemicznego w Warszawie.

Cena okładkowa książki to 54.99 zł, a więc dość sporo jak na takie ekonomiczne wydanie.

Niestety przypisy także są bardzo ubogie, a przede wszystkim brak obszernego komentarza krytycznego. Książka została uzupełniona o tłumaczenia archiwaliów dokonane przez Agnieszkę Rasińską-Bóbr, co wydawca odpowiednio zaznaczył przypisem. Jest to największy walor książki. Należy docenić i pochwalić trud tłumaczki, która musiała zmierzyć się z niełatwym zadaniem. Warto dodać, że zostały podzielone i zmienione niektóre tytuły rozdziałów na przykład w pierwszej części książki jest siedem rozdziałów (było sześć). Niestety książka nie ma indeksu (jak jej wersja angielska), ale została za wersjami angielską i francuską uzupełniona o listę nagród, medali i tytułów honorowych przyznanych Marii Skłodowskiej-Curie. Niestety w przypisach nie powołano się na najnowsze wydanie Autobiografii Marii Skłodowskiej-Curie (Dom Wydawniczo-Promocyjny GAL, 2017), lecz cytuje się (na stronie 111) wydanie sprzed 60 lat (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, 1960).

 

Naszym zamiarem nie było recenzowanie znakomitej i fundamentalnej książki Ewy Curie, od której każdy badacz działalności uczonej oraz historyk nauki z pewnością powinien zacząć studiowanie Jej życia. Książka ta wraz z Autobiografią  Marii Skłodowskiej-Curie (Warszawa, 2017), wspomnieniami jej starszej córki Ireny Joliot-Curie (Warszawa, 2020), siostry Heleny Skłodowskiej-Szalay (Warszawa, 2019) czy pamiętnikami ojca Władysława i brata Józefa (maszynopisy w posiadaniu rodziny) dopełniają obraz zarówno rodziny Skłodowskich jak i samej Marii. Książka Ewy Curie stanowi niezastąpiony zbiór materiałów biograficznych, który jeszcze długo będzie służył historykom nauki. Cieszymy się, że wreszcie w Polsce ukazała się książka uzupełniona o brakujące archiwalia z profesjonalnym tłumaczeniem. Niestety wydanie książki zostawia wiele do życzenia. Miejmy nadzieję, że kiedyś ukaże się piękne wydanie książki pióra Ewy Curie w formie na jaką zasługuje Jej bohaterka.

Tomasz Pospieszny & Ewelina Wajs