Co warto przeczytać

🍂 Jesień za oknem 🍁. W związku z tym gorąco zachęcamy Państwa do pozostania w domach i lektury 📖 książek, przedstawiających biografie kobiet nauki 📚.

📒 S.B. McGrayne, „Nobel Prize Women in Science: Their Lives, Struggles, and Momentous Discoveries”, National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine, Washington 2001.

📕 M.F. Rayner-Canham, G.W. Rayner-Canham, „A Devotion to Their Science: Pioneer Women of Radioactivity”, Chemical Heritage Foundation Philadelphia 2005.

📗 J. Navarro, „Kobiety w matematyce”, Wydawnictwo RBA, Warszawa 2012.

📘 J. Apotheker, l. Simon-Sarkadi, „European Women in Chemistry”, Wiley-VCH Verlag, Weinheim 2011.

📔 A. Lykknes, B.v. Tiggelen, „Women in Their Element: Selected Women’s Contributions To The Periodic System”, World Scientific Publishing Co., London-New York 2019.

📙 R. Swadby, „Upór i przekora”, Wydawnictwo AGORA, Warszawa 2017.

N. Beyers, G. William, „Out of the Shadows: Contributions of Twentieth-Century Women to Physics”, Cambridge University Press, Cambridge 2006.

📕 R. Ignotofsky, „Kobiety i nauka. One zmieniły świat”, EGMONT Polska Wydawnictwo, Warszawa 2018.

📘 T. Pospieszny, „Pasja i geniusz. Kobiety, które zasłużyły na Nagrodę Nobla”, Wydawnictwo Po Godzinach Warszawa 2019.

Eva Ramstedt — uwielbiana przez studentów

 /   Tomasz Pospieszny   /

 

Do napisania tego krótkiego felietonu zachęcił mnie (a właściwie sprowokował) Jakub Müller z Piekar Śląskich. Kilka dni temu, gdy się spotkaliśmy, podarował mi małą książeczkę pt. Marie Curie och radium autorstwa Evy Ramstedt. Książka została wydana w 1932 roku (a więc jeszcze za życia Marii Curie) w Sztokholmie przez P. A. Norstedt & Söners Förlag (Svenska Bokförlaget). Bohaterka książki jest wszystkim doskonale znana, ale kim jest autorka?

Eva Ramstedt, ok. 1910, Uppsala University Library

Eva Julia Augusta Ramstedt urodziła się 15 września 1879 roku w Sztokholmie. Jej rodzicami byli burmistrz Sztokholmu Johan Ramstedt i Henrika Torén. Szkołę średnią ukończyła w mieście rodzinnym z bardzo dobrym ocenami. Wykazywała duże zainteresowanie naukami przyrodniczymi – zwłaszcza fizyką i chemią, dlatego postanowiła studiować fizykę na uniwersytecie w Uppsali.

W 1904 roku została współzałożycielką Stowarzyszenia Kobiet Akademickich, którego celem było propagowanie nauk ścisłych wśród dziewcząt. W tym samym roku obroniła licencjat z filozofii, a cztery lata później z fizyki. W 1910 roku obroniła rozprawę doktorską związaną z zachowaniem się cieczy w różnych warunkach fizycznych. Po doktoracie zwróciła uwagę na zjawisko radioaktywności. Sprowokowało ją to do rocznego wyjazdu do Paryża, gdzie miała sposobność poznawania tajników tej niezwykłej nauki od Marii Skłodowskiej-Curie. W laboratorium odkrywczyni polonu i radu Eva poznała i zaprzyjaźniła się z Ellen Gledtisch oraz May Sybil Leslie.

Po powrocie z Paryża Ramstedt została zatrudniona w Instytucie Chemii Fizycznej im. Alfreda Nobla na Wydziale Fizyki na stanowisku zastępcy profesora. Warto podkreślić, że przez rok pracowała jako adiunkt w pracowni laureata Nagrody Nobla z chemii, twórcy teorii dysocjacji elektrolitycznej słynnego Svante Arrheniusa. W 1915 roku Ramstedt została pierwszą kobietą zatrudnioną jako profesor na Uniwersytecie Sztokholmskim.

Eva Ramstedt, b.d., [za:] https://sok.riksarkivet.se/sbl/Presentation.aspx?id=7526
            Była jedyną kobietą, która wzięła udział w wyprawie do Jämtland (prowincja historyczna w środkowej Szwecji, położona w południowo-zachodniej części Norrland), gdzie mogła zobaczyć zaćmienie słońca. Podczas tego wydarzenia badała zmiany elektryczności w powietrzu. Niestety nie zawsze miała idealne warunki do pracy. W 1922 roku do Fredericka Soddy’ego pisała:

Pracujemy tutaj w dość trudnych warunkach. Budynek jest beznadziejnie mały, a każdy pokój jest zatłoczony. Pracuję w piwnicy w ogóle nie nadającej się do pracy. W tym roku jestem jednak zadowolona, gdyż mam asystenta. Sama jestem bardzo zajęta nauczaniem i pracą w komisji na Uniwersytecie, dlatego prace badawcze nie mogą być prowadzone tak, jak bym chciała. Teraz mój asystent może pracować, nawet jeśli ja nie mogę.

Od 1915 do 1932 roku była profesorem nadzwyczajnym radiologii na Uniwersytecie Sztokholmskim, a w latach 1919–1945 starszym wykładowcą matematyki i fizyki w Folk High School w Sztokholmie. Początkowo dla dydaktyki tylko częściowo zrezygnowała z pracy badawczej, ale z czasem poświęciła się całkowicie nauczaniu. Uznawano ją za bardzo dobrą wykładowczynię. Była podziwiana przez studentów, którym poświęcała dużo czasu i troski o ich osobisty rozwój. W liście do Marii Curie pisała: Co do mnie, byłam niewierna nauce, nigdy nie znajdowałam [wystarczająco dużo] czasu na badania. Niemniej jednak moja obecna praca bardzo mnie interesuje i mam nadzieję, że tej zimy będę mogła poprowadzić na uniwersytecie kurs [na temat budowy] atomu. Natomiast Lise Meitner donosiła: Czytając [artykuły] dotyczące pracy naukowej, czasami jest mi bardzo przykro, że zostawiłam pracę badawczą, ale jednocześnie bardzo lubię moją obecną pracę.

Uczona brała także aktywny udział w ruchu na rzecz praw kobiet, była między innymi członkinią Międzynarodowej Federacji Kobiet Uniwersyteckich. Zainteresowanie Ramstedt współpracą międzynarodową było naturalną konsekwencją jej badań. Uczona miała dobre kontakty z wieloma kobietami naukowcami, w tym Marią Skłodowską-Curie, Lise Meitner, Elizabeth Roną czy Ellen Gleditsch. Z tą ostatnią opublikowała książkę na temat radu i procesów radioaktywnych. Celem tej pracy było przedstawienie krótkiego przeglądu rozwoju nowej, ale szybko rozwijającej się nauki.

Dr Anna Beckman, dr Helena Klein, starszy wykładowca Eva Ramstedt, profesor Gabriella Josephson i prezes stowarzyszenia Vera Lindberg na przyjęciu herbacianym w siedzibie Stowarzyszenia Studentów w Uppsali, zdjęcie opublikowane w czasopiśmie „Upsala Nya Tidning” 2 listopada 1942, [za:] Europeana.eu
            Eva Ramstedt miała silną osobowość, którą wzbudzała szacunek. Nie dystansowała się jednak od otoczenia – wśród przyjaciół uchodziła za niezwykle towarzyską i oddaną. Kontynuowała nauczanie aż do przejścia na emeryturę w 1945 roku. Zmarła 11 września 1971 roku w wieku dziewięćdziesięciu pięciu lat.

Niestety uczona nie doczekała się pełnej biografii i do dziś pozostaje mało znaną pionierką nauki.

 

Zalecana literatura:

[1] M. F. Rayner-Canham, G. W. Rayner-Canham, …And Some Other Women of the French Group, [w:] A Devotion to Their Science. Pioneer Women of Radioactivity, red. Marlene F. Rayner-Canham, Geoffrey W. Rayner-Canham, McGill–Queen’s University Press, Québec, 1997.

[2] N. Pigeard-Micault, Les femmes du laboratoire de Marie Curie, Éditions Glyphe, Paris 2013.

[3] E. Ramstedt, Marie Curie och Radium, P. A. Norstedt & Söners Förlag (Svenska Bokförlaget), Stockholm, 1932.

Nobel i emulsje

 

Kończąc „tydzień noblowski” zapraszamy do lektury fragmentu rozdziału poświęconego Marietcie Blau — Pionierka fizyki cząstek — z książki Tomasza Pospiesznego pt. Pasja i geniusz. Kobiety, które zasłużyły na Nagrodę Nobla.

 

***

Cecil Powell, b.d., www.britannica.com

W 1950 roku Nagroda Nobla z fizyki została przyznana Cecilowi F. Powellowi (1903–1969) – jak podano – „za opracowanie fotograficznej metody badania procesów jądrowych i jego odkryć dotyczących mezonów wykonanych tą metodą”. Powell ukończył fizykę na Uniwersytecie Cambridge w roku 1925 roku. Później przez dwa lata pracował w Laboratorium Cavendisha pod kierunkiem Ernesta Rutherforda i Charlesa Wilsona. W roku 1929 roku obronił doktorat. Trzy lata później ożenił się ze swoją asystentką Isobel Therese Artner. Pracę nad promieniowaniem kosmicznym rozpoczął w 1933 roku, stosując emulsje światłoczułe. Był współodkrywcą pionu (mezonu pi), którego istnienie teoretycznie przewidział Hideki Yukawa (1907–1981). Ruth Sime podkreśla:

Powell przeszedł z komór mgłowych na metody fotograficzne w 1938 roku, po tym, jak on i pozostali [badacze] tej dziedziny zrozumieli znaczenie [prac] Blau i Wambacher w zastosowaniu emulsji do badania promieniowania kosmicznego i procesów jądrowych. Podczas wojny Powell zastosował technikę fotograficzną do przedsięwzięcia na dużą skalę, a w 1947 roku odkrył mezon pi na płytkach wystawionych na działanie promieniowania kosmicznego. Gdyby Blau otrzymała Nagrodę Nobla z Powellem w 1950 roku (Wambacher zmarła w kwietniu tego roku), zapewniłoby jej to miejsce w historii nauki. Ponieważ jednak nie dzieliła z nim nagrody, ona i jej praca zostały całkowicie zapomniane.

 

Warto zwrócić uwagę, że pierwszą nominację do Nagrody Nobla z fizyki Blau otrzymała wraz z Herthą Wambacher od Erwina Schrödingera (1887–1961) w 1950 roku. Uczony nominował Mariettę (samodzielnie) jeszcze w 1956 roku z fizyki i 1957 roku z fizyki i chemii. Schrödinger nie nominował później Herthy najprawdopodobniej pod wpływem Meyera, który uświadomił mu, że była ona zwolenniczką nazizmu i bardzo źle potraktowała Mariettę, a poza tym niezręcznie wyglądałaby nominacja samej uczennicy. W 1955 roku jej kandydaturę wystawił Hans Thirring (1888–1976). Powell otrzymał w sumie dwadzieścia trzy nominacje – w 1949 roku osiem, 1950 roku czternaście i jedną w 1951 roku*. Kiedy odebrał Nagrodę Nobla, w zwyczajowym wykładzie mówił o promieniowaniu kosmicznym i mezonach, ale nie powoływał się na żadną pracę sprzed 1947 roku, nie wspomniał też ani razu o uczonej… Fizyk Axel E. Lindh (1888–1960), członek komitetu noblowskiego, wymieniając osiągnięcia Powella, powiedział, że laureat z emulsji jądrowych stworzył niezwykle skuteczną pomoc w badaniu mezonów. Nie mówiąc o Blau, chciał wymazać ją z historii nauki. Sime tak skomentowała nieprzyznanie Blau Nagrody Nobla:

Marginalizacja Blau jest widoczna w procesie podejmowania decyzji o przyznaniu Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1950 roku dla Powella. Blau i Wambacher były również nominowane w tym roku przez Erwina Schrödingera. Chociaż w 1936 roku Nobel dla fizyków Victora Hessa i Carla Andersona został przyznany jako precedens, gdyż dzielący nagrodę otrzymali ją za fundamentalne wcześniejsze odkrycie i jego konsekwencję, która przyszła później, to jest oczywiste, że kandydatury kobiet nie były obiektywnie rozważane. Natomiast dokumentacja pokazuje, że komitet noblowski z fizyki przygotował rażąco niedokładną ocenę, która negowała znaczenie i priorytet pracy Blau czy Blau i Wambacher. Nazwiska kobiet są całkowicie nieobecne w opublikowanych tekstach noblowskich na ten rok, chociaż wspomniano o innych naukowcach, którzy nigdy nie zostali nominowani i wnieśli znacznie mniej. Sam Powell nie cytował Blau w swoim wykładzie noblowskim.

Marietta Blau w swoim laboratorium w Instytucie Radowym w Wiedniu, ok. 1925, z archiwum Marii Retenzi

Nie ulega wątpliwości, że Marietta Blau podzieliła los Lise Meitner. Obie wybitne uczone nie zostały docenione przez komitet noblowski w dużej mierze dlatego, że były kobietami i Żydówkami. „Nominujący do Nobla podają w wątpliwość wkład obu kobiet, wskazując na okres zmniejszonej produktywności po dokonaniu odkryć, nie biorąc pod uwagę tego, że przyczynę stanowiła ich emigracja i zesłanie” – konkluduje Sime. Herbert Pietschmann (ur. 1936) wspominał:

Lise Meitner [była] również starszą kobietą, [jednak] nie była tak delikatna i nieśmiała jak Marietta Blau, ale były podobieństwa. Gdy patrzę wstecz, te podobieństwa pojawiają się przede mną, by wyrazić, jaki los dzielą te dwie grandes dames austriackiej fizyki. Obie były namiętnie oddane swojej dyscyplinie i obie zostały pozbawione najwyższego uznania za swoją pracę.

Student Marietty Arnold Perlmutter pisał:

Wracam teraz do tematu, który musiał być źródłem wielkiego bólu i frustracji w osobistym życiu Marietty Blau, a mianowicie oficjalnego zaniedbania jej roli w odkryciu pionu. Była zbyt dumna i skryta, by otwarcie mi o tym powiedzieć, ale pamiętam, że żywiła wielką pogardę dla C. F. Powella.

 

Erwin Schrödinger (1887–1961), [za:] https://kierul.wordpress.com
Schrödinger jednak nie rezygnował. Uważał, że Marietta powinna zostać odznaczona nagrodą jego imienia. Przibram podał jej kandydaturę i w 1962 roku została czwartą laureatką wyróżnienia. W ramach nagrody Akademia przyznała dotację pieniężną w wysokości około tysiąca dolarów Blau i pośmiertnie Wambacher. Ich nazwiska zostały również wyryte na tablicy honorowej Uniwersytetu Wiedeńskiego. Trudno nie zgodzić się z następującą opinią: Marietta Blau jest najbardziej tragiczną postacią w historii wokół promieni kosmicznych. Jej życie i twórczość charakteryzowały przeciwności losu, ale jej osiągnięcia i wyniki pracy przewyższają osiągnięcia wielu innych osób, którym przyznano Nagrodę Nobla w kontekście promieni kosmicznych. Niestety historia Marietty jest kolejnym przykładem szowinistycznego traktowania przez komitet noblowski. W 1955 roku Blau przyjęła profesurę na Florydzie na Uniwersytecie w Miami, gdzie założyła i wyposażyła wydział fizyki cząstek elementarnych. W trakcie kariery wykazywała ogromne zdolności do dokonywania innowacji i pracowitość. Jej uczniowie uważali ją za „papieża” fizyki emulsji. Jeden z studentów w poświęconych jej wspomnieniach napisał:

Marietta Blau była raczej małą osobą – może 5 stóp i 2 cale wzrostu (158 cm) – oraz całkiem szczupłą, o słodkim, życzliwym wyrazie twarzy. Jej głowa była ledwie widoczna nad kierownicą małego plymoutha i chociaż nie była bardzo wyszkolona w prowadzeniu, kilka razy negocjowała podróż z Nowego Jorku do Miami […]. Początkowo robiła wrażenie kruchej osoby, którą mógłby przewrócić wiatr. Powiedziałabym, że była całkiem ładna, ale prezentowała się niepozornie, skromnie. Mówiła rozważnie, powoli i delikatnie, a jej angielski, choć z nieznacznym akcentem, był wytworny. Była dobrze zaznajomiona z klasyką, literaturą i sztuką. Uczestniczyliśmy w wielu koncertach muzycznych.

 

Pierre Radvanyi pamiętał, że rozmawiali po niemiecku lub francusku i tak charakteryzował Mariettę:

[…] była niskiego wzrostu, czarne włosy miała zaczesane w kok, a jej błyszczące czarne oczy lśniły inteligencją. Zwykle nosiła ciemne ubrania. W tym czasie mieszkała na jednym z wyższych pięter dużego budynku. Po raz pierwszy, kiedy ją odwiedziłem, mieszkała w innym mieszkaniu ze swoją równie drobną matką, która była uprzejma i powściągliwa.

 

* Nominowali go między innymi: Enrico Fermi, Werner Heisenberg, Wolfgang Pauli, Francis Perrin, Maurice de Broglie i Czesław Białobrzeski.

***

Noblistka z Katowic

 

Zapraszamy do lektury fragmentu rozdziału Tańcząca z atomami z książki Tomasza Pospiesznego pt. Pasja i geniusz. Kobiety, które zasłużyły na Nagrodę Nobla.

***

Od pewnego czasu coraz częściej mówiono, że uczona może zostać laureatką Nagrody Nobla. Pierwsze nominacje z fizyki pojawiły się w 1955 roku. Max Born w liście do Francka pisał: „Nie mam żadnych propozycji w tym roku z chemii, natomiast z fizyki pójdę za twoim głosem: nominuję Jensena i Marię Goeppert-Mayer”. W 1955 roku nominowano ją do Nagrody Nobla dwukrotnie, w 1956 roku już sześciokrotnie. W sumie w latach 1955–1963 nominowano ją dwadzieścia sześć razy z fizyki i raz z chemii (1958). Poza Bornem jej kandydaturę zgłaszali między innymi Franck, Urey, Wigner, Libby.

Joseph Mayer, fot. Bachrach [za:] „Biographical Memoirs National Academy of Sciences”, The National Academies Press, T. 65, 1994.
3 listopada 1963 roku o drugiej rano do domu Mayerów zadzwonił telefon. Odebrał Joe, który przekazał słuchawkę żonie, mówiąc, że to ze Sztokholmu. Zdziwiona Maria powiedziała, że nie zna nikogo w Sztokholmie. Szwedzki dziennikarz oznajmił jej, że wspólnie z Jensenem otrzymała Nagrodę Nobla. „Naprawdę nie wiem, co powiedzieć! Czy to prawda? Nadal nie mogę uwierzyć, że to prawda” – mówiła wzruszona. Po drugiej stronie oceanu Hans Jensen zareagował podobnie. Już raz dziesięć lat wcześniej poinformowano go, że otrzymał Nagrodę Nobla. Tym razem nie chciał uwierzyć. „Miałem wcześniejsze doświadczenia z tego rodzaju nonsensem” – powiedział.

Maria Goeppert-Mayer miała istotny powód, by wznieść toast. Marie-Anne wspominała: „Dostałam telefon w środku nocy i byłem pewna, że moja matka jest pijana. Rano zadzwoniłam do nich, ponieważ byłam pewna, że wszystko wyśniła”. Sześćdziesiąt lat po Marii Skłodowskiej-Curie, Maria Goeppert-Mayer została laureatką Nagrody Nobla z fizyki. Otrzymała ją po latach upokorzeń, wyrzeczeń i zwątpienia. Nagrodę przyznano jej za odkrycia dotyczące „struktury powłokowej jądra atomowego”. Kiedy dziennikarze pytali ją, jak może streścić swoje badania, powiedziała:

Wyobraź sobie salę pełną tańczących walca. Tancerze przesuwają się dookoła tej sali w koncentrycznych kołach. Następnie pomyśl, że w każdym kole możesz zmieścić dwa razy więcej tancerzy, jeśli jedna para wiruje w kierunku ruchu wskazówek zegara, a druga w przeciwnym. A potem dodatkowa wariacja: pomyśl, że ci tancerze wirują w porywach, jak mistrzowie. Te z par, które wirują w kierunku wskazówek zegara, robią porywy w tym samym kierunku. Porywy pozostałych par są w kierunku przeciwnym. Tak samo jest z parami wirującymi w kierunku przeciwnym do kierunku wskazówek zegara – niektóre wykonują zrywy w tym samym kierunku, inne w przeciwnym.

Eugene Wigner (1903–1995), b.d, [za:] www.atomicarchive.com
10 grudnia 1963 roku z rąk króla Szwecji Gustawa VI Adolfa Maria Goeppert-Mayer odebrała medal i dyplom Nagrody Nobla. Wraz z nią nagrodę otrzymali Hans Jensen i Eugene Wigner. Maria i Hans otrzymali połowę nagrody, drugą – „za wkład w teorię jądra atomowego i cząstek elementarnych, w szczególności poprzez odkrycie i zastosowanie fundamentalnych zasad symetrii” – odebrał Wigner. Pięćdziesięciosiedmioletnia, mała i krucha Maria z wyraźnymi oznakami niedowładu lewej strony ciała, ubrana w kwiecistą suknię i taką narzutkę, z delikatnym łańcuchem pereł na szyi, ostrożnie, uśmiechając się dość niewyraźnie, odebrała największy naukowy zaszczyt świata. Peter Mayer wspominał:

Właściwie, kiedy moja matka ściskała dłoń króla, odczuwała ból. Pamiętam zdjęcie w gazetach, na którym potrząsała jego ręką; wiele osób uważało, że to dobre zdjęcie mojej matki, a ja reagowałem z kamienną twarzą: „Ona cierpi”. Moja matka miała bardzo poważny paraliż w lewej ręce. Na próbie zdecydowano, że ktoś odbierze od niej medal i dyplom. Podczas ceremonii nie było tej osoby, więc matka przyciskała nagrodę do ciała, bojąc się, że ją upuści, jednocześnie ściskając dłoń króla.

Po ceremonii król podał jej ramię, a gdy szli na uroczysty bankiet, wszyscy się im kłaniali. „To było jak czarodziejska baśń” – powiedziała. Baśń, która dla Marii Goeppert-Mayer się urzeczywistniła. Po powrocie do domu powiedziała: „Ku mojemu zaskoczeniu zdobycie nagrody nie było aż tak ekscytujące, jak wykonanie samej pracy. To była fajna zabawa, widzieć, jak to działa”138. W 1964 roku grupie licealistek wyznała: Pewnego popołudnia znalazłam wskazówkę i po całym dniu pracy odkryłam, że wszystkie dane, wszystko, co miałam nadzieję wyjaśnić, było rzeczywiście przepowiedziane przez teorię, którą opracowałam. W takich chwilach nikt nie myśli o Noblu.

Maria Goeppert-Mayer z królem Szwecji Gustawem Adolfem w trakcie ceremonii wręczenia Nagrody Nobla, Sztokholm 1963, archiwum Bożeny Kubiak

 

Nagroda Nobla właściwie nie zrewolucjonizowała życia Marii. „Jeśli kochasz naukę, wszystko, czego naprawdę pragniesz, to kontynuowanie pracy. Nagroda Nobla wzbudza emocje, ale nie zmienia niczego” – stwierdziła kiedyś. Starała się nadal pracować, wykładała, zajmowała się ukochanymi orchideami, trochę podróżowała. W październiku 1967 roku z okazji setnej rocznicy urodzin Marii Skłodowskiej-Curie przyjechała do Polski. Zapytana przez sekretarza naukowego PAN Henryka Jabłońskiego (1909– 2003), czy ma jakieś szczególne życzenia, odparła bez namysłu: „chcę odwiedzić Katowice. Niestety nie miała okazji ich zobaczyć.

***

Mural na budynku Rektoratu Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, fot. Ewelina Wajs

Noblowska pomyłka

 

Lise Meitner to uczona, która otrzymała w sumie 48 nominacji do Nagrody Nobla (29 nominacji z fizyki i 19 z chemii)! Mimo tego, nigdy nie przyznano jej tej prestiżowej Nagrody. Jej ogromny wkład w prace Ottona Hahna, jej udział w odkryciu rozszczepienia jądra atomowego nigdy nie został uwzględniony przez Szwedzką Akademię Nauk.

Zapraszamy do lektury fragmentu rozdziału „Rozszczepienie atomu i zapomnienie” z  książki Tomasza Pospiesznego pt. „Pasja i geniusz. Kobiety, które zasłużyły na Nagrodę Nobla”.

***

Komisja Akademii Nauk w Sztokholmie ogłosiła w 1945 roku, że Nagrodę Nobla z chemii za rok 1944 otrzymał Otto Hahn „za odkrycie rozszczepienia ciężkich jąder”. Świat nauki był niezwykle zaskoczony. Nikt nie kwestionował wartości pracy Hahna, ale wszystkich zaskoczył brak nagrody dla Meitner. Niels Bohr uważał, że Nagrodę Nobla z chemii powinni otrzymać Hahn i Strassmann, natomiast z fizyki Meitner i Frisch. Amerykański fizyk Arthur Compton (1892–1962) mówił: „profesor Hahn i Meitner powinni zostać nagrodzeni odpowiednio za prace nad identyfikacją procesu rozszczepienia jądra oraz za wykazanie ogromnej ilości energii uwolnionej w trakcie rozszczepienia”. Weizsäcker powiedział: „Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas był w tym czasie innego zdania – Hahn i Meitner powinni otrzymać Nagrodę […]”. James Franck uzasadniał:

Nie muszę podkreślać wagi tego odkrycia, które zapewne jest największym odkryciem w fizyce ostatnich dziesięciu lat, ale chciałbym wyjaśnić, dlaczego myślę, że Hahn i Meitner powinni być uhonorowani razem… [Meitner] nie współpracowała przy publikacji Hahna i Strassmanna, która w zasadzie zawierała rozwiązanie, ale Hahn nie wyciągnął sam wniosku o konsekwencjach. Lise Meitner zrobiła to z Frischem; była pierwszą, która zauważyła wagę tego odkrycia oraz napisała o następstwach, że tzw. produkty rozszczepienia odrywają się od innych, wytwarzając ogromną energię. Ona i Frisch byli także pierwszymi, którzy zaobserwowali ten fakt podczas eksperymentu183.

 

Trudno się nie zgodzić z opinią, że „osiągnięcia naukowe całego życia Lise Meitner były uwieńczone Nagrodą Nobla dla Ottona Hahna”. Pierwszą wspólną nominację do noblowskiego wyróżnienia z chemii uczeni otrzymali w 1924 roku od austriackiego chemika Heinricha Goldschmidta185. Rok później powtórzył on swoją nominację, wsparty głosem Fajansa. Fajans nominował samą Meitner także w 1946 roku. Z kolei Planck zgłaszał Meitner i Hahna do Nagrody Nobla z chemii w latach: 1929, 1930, 1933, 1934, 1936 i 1937. Bohr zaproponował kandydaturę jej i Frischa w latach 1947 i 1948, a z fizyki w 1946 roku. Theodor Svedberg (1884–1971) zgłosił Lise i Ottona w 1939 roku. Podsumowując swój wybór, napisał:

[…] Wydaje się, że dzielenie Nagrody pomiędzy Hahnem i Meitner za odkrycie rozszczepienia uranu lub wspólną ich pracę nad produktami rozszczepienia uranu nie powinno być kwestionowane. Dlatego podział Nagrody mógłby również zostać zaproponowany w dużym stopniu w odniesieniu do całej ich wspólnej pracy w dziedzinie promieniotwórczości.

 

Z kolei pierwszą nominację z fizyki uczeni otrzymali w 1937 roku od Heisenberga i von Lauego. „Jestem bardzo przychylny wnioskowi proponującemu pannę Meitner (ponownie) do Nagrody Nobla. Już wcześniej, w zeszłym roku, przedstawiłem taką propozycję, sugerując dzielenie nagrody z chemii pomiędzy Hahna i Meitner” – pisał von Laue. Franck nominował obu uczonych w latach: 1940, 1941, 1943, 1946, oraz samą Meitner w 1956 roku. Wśród innych nominujących należy wymienić Costera (1940) i Borna (1954, 1964, 1965) czy Józefa Rotblata (1959, 1961). W 1954 roku Born pisał o Lise: „Jest ona jednym z czołowych ekspertów w dziedzinie radioaktywności i chociaż od jej najważniejszych odkryć minął już jakiś czas, proponuję ją, ponieważ do niedawna wykonywała znakomitą pracę”. Natomiast Rotblat argumentował:

Chociaż eksperymenty, które doprowadziły do rozdzielenia i izolacji produktów rozszczepienia, zostały przeprowadzone przez profesora Hahna, ogólnie przyjmuje się, że to Frisch i Meitner opisali proces jako rozszczepienie jądra i poprawnie je zinterpretowali. Frisch i Meitner są zatem prawdziwymi odkrywcami rozszczepienia jądrowego.

 

Jeszcze raz, w 1964 roku, Born dowodził:

W 1955 roku zaproponowałem [kandydaturę] profesora Jensena i Marię Goeppert-Mayer […]. Nie powtórzyłem tej sugestii, ponieważ zdałem sobie sprawę, że szanse na przyznanie

kobiecie nagrody są niewielkie, skoro Lise Meitner nie można znaleźć wśród laureatów Nagrody Nobla. […] Poprzez przyznanie Nagrody Marii Goeppert-Mayer, którą bardzo podziwiam, sytuacja uległa zmianie. […] Dlatego Komitet powinien uhonorować Lise Meitner nagrodą.

 

Niestety Hahn nie miał w sobie takiej determinacji. Nominował on Lise jeden raz w 1948 roku do nagrody z fizyki… W sumie Meitner była nominowana do Nagrody Nobla z fizyki dwadzieścia dziewięć razy, z chemii dziewiętnaście; otrzymała więc łącznie czterdzieści osiem nominacji! Prawdopodobnie Akademia nie uznała udziału Meitner w odkryciu w 1944 roku dlatego, że podczas eksperymentalnej identyfikacji baru nie przebywała w Berlinie. Inną dość istotną przyczyną było blokowanie kandydatury Meitner przez Mannego Siegbahna. Uczony wpływał na przyznawanie Nagrody Nobla z fizyki i z pewnością mógł skutecznie blokować kandydaturę Lise, między innymi z obawy przed możliwością zwiększenia się prestiżu naukowego uczonej. Bohr i von Laue wierzyli, że gdyby Lise wyemigrowała do innego kraju niż Szwecja, otrzymałaby Nagrodę Nobla. Dirk Coster w liście do uczonej napisał:

Otto Hahn laureatem Nagrody Nobla! Z całą pewnością na to zasłużył. Jednak szkoda, że w 1938 roku pomogłem Ci uciec z Berlina. W przeciwnym wypadku też byłabyś laureatką. Co byłoby z pewnością bardziej sprawiedliwe.

 

Sime trafnie podsumowuje, że „prywatnie Meitner była w cieniu Hahna, ale jego publiczny wizerunek pozostał w jej cieniu”. Dziś, przeszło siedemdziesiąt lat później, można z dużym prawdopodobieństwem wyjaśnić, dlaczego Lise Meitner została pominięta przez komitet noblowski. Historycy nauki twierdzą między innymi:

Lise Meitner nie została uwzględniona w 1944 roku, ponieważ struktura komitetów Nobla była źle przystosowana do oceny pracy interdyscyplinarnej; ponieważ członkowie komisji chemicznej nie byli w stanie lub nie chcieli uczciwie ocenić jej wkładu; a także dlatego, że podczas wojny szwedzcy naukowcy opierali się na własnych ograniczonych kompetencjach. Wykluczenie Meitner z udziału w nagrodzie z chemii można podsumować jako mieszankę uprzedzeń dyscyplinarnych, politycznej tępoty, ignorancji i nieuzasadnionego pośpiechu. Nagroda chemiczna dla samego Hahna była pod wieloma względami nierozważną decyzją. W efekcie z odkrycia rozszczepienia usunięto fizykę. To z kolei, jak się wydaje, zawęziło zbytnio ocenę pracy Meitner i Frischa w 1946 roku, która została ponownie uznana za niesprawiedliwą, być może po części z powodu rywalizacji ze szwedzką społecznością fizyków. […] Bez względu na to, czy Meitner zasługiwała na Nagrodę Nobla czy nie, nie zasłużyła na to, co dostała: jej reputacja i pozycja naukowca zostały oczernione w procesie oceny przyznania Nagrody Nobla, o którą nigdy nie poprosiła. Ale nic z tego nie rozgoryczało Meitner. Skarżyła się niewiele i dużo wybaczyła.

 

Jeśli chodzi o granice pomiędzy fizyką i chemią, to chyba najtrafniej określiła je Maria Goeppert-Mayer:

Cóż, Hahn był oczywiście chemikiem z wykształcenia. Rozróżnienie pomiędzy chemią i fizyką nie jest łatwe do określenia. Myślę, że jedynym wyraźnym rozróżnieniem jest to, czy byłeś na wydziale chemii czy na wydziale fizyki. I to jest prawie wszystko. Zawsze były to różne budynki. Chemia była w jednym miejscu, a fizyka w innym, a chemia fizyczna w jeszcze innym.

 

Sama Meitner uważała, że:

Hahn z pewnością zasłużył na Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii. Naprawdę nie ma co do tego wątpliwości. Ale wierzę, że Frisch i ja przyczyniliśmy się nieznacznie do wyjaśnienia procesu rozszczepienia uranu, a także, że wytwarza się tak wiele energii. […] Z tego powodu uważam za niesprawiedliwe, że w gazetach byłam nazywana Mitarbeiter [współpracownikiem] Hahna w tym samym sensie co Strassmann.

 

W liście do żony Bohra, Margrethe, (1890–1984) Lise napisała:

Hahnowie przyjadą na ceremonię w początkach grudnia. Oczywiście czekam na niego, ale to spotkanie nie będzie łatwe. Podobnie jak to, że muszę uczestniczyć w bankiecie, czego wcześniej nie robiłam. Ale jeśli nie pójdę na uhonorowanie Hahna, to obawiam się, że mogę być źle zrozumiana.

 

Napisała też do Hahna karteczkę: „Szansa, że mogę zostać Twoją koleżanką noblistką jest ostatecznie rozstrzygnięta. Jeśli jesteś zainteresowany, mogę powiedzieć Ci coś na ten temat”. Oczywiście nie odpowiedział. Przyjaciółce Eve von Bahr-Bergius skarżyła się: „to bardzo bolesne, że w wywiadach [Hahn] nie powiedział o mnie ani słowa, nie mówiąc już o naszych trzydziestu latach wspólnej pracy”. Natomiast do Jamesa Francka pisała: „Jestem częścią tłumionej przeszłości, Hahn nigdy w żadnym z wywiadów dotyczących jego pracy nie wspomniał naszych długich lat wspólnej pracy ani nawet mojego imienia”. Hahn otrzymał 121 tysięcy koron szwedzkich, z czego 10 tysięcy koron przekazał Strassmannowi, Lise Meitner zaś sumę, której nigdy nie ujawniono. Przekazała ona ten „napiwek” Komitetowi Atomistyki w Princeton, którym kierował Albert Einstein.

***

 

Nagroda Nobla 2020 — 3. chemia

Szanowni Państwo, tegorocznymi laureatkami (!) Nagrody Nobla w dziedzinie chemii są Panie Emmanuelle Charpentier i Jennifer Doudna.

Uczone zasłynęły swoimi badaniami nad interferencją RNA (RNAi) – zjawiska polegającego na wyciszaniu lub wyłączenia ekspresji genu przez dwuniciowy RNA oraz systemem obrony organizmów prokariotycznych przed przed egzogennymi elementami genetycznymi. Obie uczone zajmowały się badaniami nad metodą Cas9 (metoda polega na cięciu DNA i dezaktywacji wadliwego genu lub zastąpieniu go prawidłową wersją).

Nagroda Nobla 2020 — 2. fizyka

Tegoroczną Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki otrzymali Roger Penrose, Reinhard Genzel i Andrea Ghez za odkrycie supermasywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej. Laureatom serdecznie gratulujemy!
Tym samym Andrea Ghez została czwartą w historii nauki laureatką tej prestiżowej nagrody po Marii Skłodowskiej-Curie (1903), Marii Goeppert-Mayer (1963) i Donnie Strickland (2018).
Zdjęcia laureatek pochodzą z oficjalnej strony www.nobelprize.org. Projekt graficzny: Ewelina Wajs

Nagroda Nobla 2020 — 1. fizjologia i medycyna

Tegorocznymi laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny zostali Panowie Harvey J. Alter, Michael Houghton i Charles M. Rice za odkrycie wirusa wywołującego zapalenie wątroby typu C.

To dobry moment, żeby przypomnieć Panie — laureatki Nagrody Nobla w tej dziedzinie.

Zdjęcia laureatek pochodzą z oficjalnej strony www.nobelprize.org. Projekt graficzny: Ewelina Wajs

Przypominamy także, że sylwetki dwóch z laureatek znajdą Państwo w naszych felietonach: